Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkladki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkladki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Wielka szpula...czegos

   Kupilam ja okazyjnie, na targu staroci i rzeczy uzywanych, ktory odbywa sie w moim miescie co wtorek.



   Jest to sznurek do tkania dywanow. Chyba welniany, bo plonie i "pachnie", jak palone wlosy. Poza tym, kluje i laskocze ;-)

   Myslalam o wydzierganiu dywanika, ale okazalo sie, ze sznurek jest bardzo skrecony i podczas pracy zwija sie jeszcze bardziej, co nawet widac na powyzszym zdjeciu. Robiac podkladki pod kubki, musialam go kilka razy rozkrecac. Nie wyobrazam sobie tego przy wiekszym projekcie. Mozliwe jednak, ze sie poswiece, bo efekt mi sie bardzo podoba.




 
   Planuje zrobic jeszcze kilka podkladek i wieksze maty pod talerze, i kosz na owoce, i... ?
 




   Szalenie mi sie podobaja. I kolor (sznurek spleciony jest z bezowych, brazowych, czarnych i pomaranczowych wlokien), i struktura.

   Od dzis dostepne w moim sklepie na Etsy

sobota, 7 lipca 2012

Podkladki pod kufle


Dzis zrobilam zielony komplet, ktory prezentuje sie tak























 Kolor najnaturalniej wyglada na tym zdjeciu





Zrobione ze 100% merceryzowanej bawelny i bardzo ladnie wygladaja na mojej drewnianej skrzyni.


                                                                          ***


 Przy okazji umieszcze tu zdjecia podstawek kwadratowych, zrobionych sporo wczesniej i pokazywanych juz chyba wszedzie, gdzie to mozliwe, ale chce je miec rowniez na blogu...







 






środa, 27 czerwca 2012

Pracuje...

...cale trzy dni w tym tygodniu. Prace mam "bezmyslna", wiec moge knuc caly dzien spiski i planowac, czego to ja nie zrobie po powrocie do domu... Wiadomo, czego nie zrobie?  Oczywiscie.  Nie wyciagne tego bialego kocyka z dna kufra, zeby zrobic mu ladna koroneczke wokol... Nie zblokuje dwoch chust, ktore tez po zrobieniu schowalam w skrzyni... Nie wypiore, ani nie wykrochmale obrazka, wyhaftowanego richelieu, ktory czeka na oprawienie (dobrze, ze mi sie przypomnialo)...Nie zrobie tysiaca innych rzeczy, ktore bym chciala i powinna... Zmeczona zbyt jestem i nie moge sie skoncentrowac na niczym konstruktywnym. A powinnam, bo plany na najblizsze stulecie mam baaaaardzo ambitne.  Coz, trzeba bedzie sie jakos przemoc i popracowac, a tymczasem...



  Jakis czas temu zrobilam na szydelku okolo dwudziestu malych serwetek-podkladek  i jedna wieksza serwetke do kompletu. Pokazywalam je nawet gdzies kiedys w trakcie roboty. Teraz mozecie je obejrzec w pelnej krasie...

   Komplet - filetowa serwetka z czterema  podkladkami








 I sama serwetka




   Pozostale listki zapakowalam po szesc sztuk i jeden zestaw powedrowal na wymianke, a drugi czeka na wlasciciela.

 
   Dziergalam je "na oko", korzystajac ze zdjecia, ktore na FB umiescila Monika "Monawmona" - bardzo zdolna i wszechstronnie utalentowana rekodzielniczka. Warto zajrzec na jej bloga Rekodziela Monawmony , polecam z calego serca :-)