Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2017

...


  Od czasu ostatniej aktywnosci na blogu, niewiele dzialo sie u mnie w dziedzinie robotek. Czas uplywal mi pod znakiem ciaz, porodow, pieluszek, zapoznawania sie z kolejnymi dziecmi... Bylo to dla mnie dosc meczace, wiec uznaje moja nieobecnosc tutaj za usprawiedliwiona. 
   Udalo mi sie zrobic w tym czasie kilka rzeczy. Jedna z nich jest koc w ksztalcie gwiazdy, imitujacy pajecza siec Spidermana. Pled dla syna, ktory jest fanem superbohatera. Dziergany szydelkiem z grubej mieszanki welny i akrylu, miekki i cieply. Nie korzystalam przy tym z zadnego schematu, samodzielnie dobierajac wzor do grubosci wloczki i szydelka, oraz przejscia kolorow. Ma prawie 2 m srednicy, a zrobienie zajelo mi okolo miesiaca. Pracowalam tylko nocami, by zachowac to w tajemnicy przed Oscarem. Jestem bardzo zadowolona z efektu.


  Kolejna praca, jeszcze nie skonczona, jest welniany koc na drutach. Material, to 100% mieciutka alpaka, dzianina z niej jest niesamowicie miekka, ciepla, bardzo mila w dotyku i nie gryzie. Zaczelam go robic niejako na probe, by przekonac sie, jak sobie poradze z duzym rozmiarem i taka iloscia warkoczy. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Dzierga sie bardzo przyjemnie, dosc szybko, a gdybym nie miala innych obowiazkow, moglabym go skonczyc w dwa tygodnie. 





  Przed ostatnimi swietami Bozego Narodzenia zaczelam malowac drewniane guziki w ksztalcie serc. Niestety, skonczylo sie na polozeniu czerwonego tla. Moze bedzie mi dane skonczyc je w tym miesiacu.



  Niezbyt imponujacy dorobek, nawet jesli doloze do tego ponczo, ktoremu trzeba jeszcze tylko przyszyc kilka guzikow. I niech to bedzie zadanie na jutro.
  Poza konczeniem niedokonczonego, plany na ten rok, zarowno robotkowe, jak i zawodowo-zyciowe, mam bardzo ambitne. Jestem tez bardzo zmotywowana i mam nadzieje zrealizowac wiekszosc z nich, ale o tym juz innym razem...

wtorek, 19 sierpnia 2014

Niebieski kocyk z kwadratow...


...w koncu doczekal sie wykonczenia. Zrobilam prosty brzeg z muszelkami i oto jest:



  Od razu zaczelam nowy kocyk, by "wyrobic" reszte wloczki i zyskac miejsce na nowe zakupy. Najprostszy na swiecie "granny square". Wiem juz, w jaki sposob go obrobie, wiec nie powinien stac sie kolejnym "ufokiem". Mam juz tyle:




  W tym tygodniu skonczylam tez szydelkowy obrazek. Bez blokowania i usztywniania, prezentuje sie nastepujaco:



Balam sie, ze postac bedzie nierozpoznawalna, ale jest lepiej, niz sie spodziewalam. Mam nadzieje, ze obdarowanym sie spodoba.  Jezeli jeszcze kiedys bede dziergala cos takiego, na pewno zmienie troche schemat.

  Plan na nadchodzacy tydzien, to obrebienie rozowego kocyka i skonczenie swiezo zaczetego. Chcialabym tez dorobic choc kilka elementow do bawelnianej narzuty. Bedzie piekna, jesli wystarczy mi na nia nici...




Sama za siebie trzymam kciuki. Oby...




poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Urlopowy projekt - filetowa makatka z Chrystusem w cierniowej koronie.

  W ciagu kilku przedurlopowych tygodni bylam zbyt zajeta i zmeczona praca, by nawet pomyslec o jakiejkolwiek robotce, wiec po kilku dniach wakacyjnego lenistwa, wlaczyl mi sie rekodzielniczy glod. Pobieglam do pasmanterii, kupilam nici, szydelko i od razu poczulam sie lepiej. Postanowilam zrobic szydelkowa makatke, przedstawiajaca Jezusa w cierniowej koronie i sprezentowac tesciom w podziekowaniu za goscine. Wybralam wzor haftu krzyzykowego...



i przeliczylam oczka na szydelkowa siatke. Dzierga sie dosc szybko i przyjemnie, jednak nie jestem do konca zadowolona z efektu, co mnie troche zniecheca do tego projektu.




 Mam nadzieje, ze po zakonczeniu, zblokowaniu i podszyciu, bedzie wygladalo lepiej...

   

sobota, 7 czerwca 2014

Woolen Meadow

  Tak nazywalam duzy welniany koc, ozdobiony roznej wielkosci kwiatami. Granny square, wydziergany ze 100% grubej welny w dwoch odcieniach bezu. Bardzo cieply, idealny na chlodne jesienno-zimowe wieczory z ksiazka lub ulubiona robotka ;-)
   Oprocz tradycyjnego zastosowania, zlozony na pol po przekatnej, swietnie sie sprawdza w roli trojkatnej chusty na ramiona.














środa, 4 czerwca 2014

Simple beauty,

   czyli prosty, lecz bardzo efektowny kocyk niemowlecy. Zrobiony szydelkiem
 z cieniowanego akrylu, wykonczony lancuszkowymi fredzlami.  Ladny, miekki
 i bardzo cieply.






  Jak widac, na kazdym zdjeciu wyszedl inny kolor, a zaden nie odpowiada rzeczywistosci. Wyglada on tak.
  Wymiary koca to 90/100 cm, ale chetnie wykonam kazdy "rozmiar" w wybranym przez Ciebie kolorze.

poniedziałek, 7 października 2013

W kuchni wielki "bagan",

...a ja sobie dziergam. Chuste szydelkiem robie. Z pieknej morsko-zielonej mieszanki welny i akrylu. Cieplej i miekkiej. Az zal serce sciska, ze to nie moj kolor. Trzeba szybko znalezc jej nowy dom. Mam nadzieje, ze ktos ja przygarnie i pokocha...


Wyglada ona tak. Prawie. Kolor ma inny.




  Nie moge sie doczekac konca, bo w glowie mam juz nastepny projekt, tym razem na drutach. Ale to pozniej, jak zrealizuje ostatnie zamowienie i przygotuje sie do kiermaszu, ktory bedzie pod koniec tego miesiaca...

  Do roboty wiec...

sobota, 7 lipca 2012

Podkladki pod kufle


Dzis zrobilam zielony komplet, ktory prezentuje sie tak























 Kolor najnaturalniej wyglada na tym zdjeciu





Zrobione ze 100% merceryzowanej bawelny i bardzo ladnie wygladaja na mojej drewnianej skrzyni.


                                                                          ***


 Przy okazji umieszcze tu zdjecia podstawek kwadratowych, zrobionych sporo wczesniej i pokazywanych juz chyba wszedzie, gdzie to mozliwe, ale chce je miec rowniez na blogu...







 






środa, 27 czerwca 2012

Pracuje...

...cale trzy dni w tym tygodniu. Prace mam "bezmyslna", wiec moge knuc caly dzien spiski i planowac, czego to ja nie zrobie po powrocie do domu... Wiadomo, czego nie zrobie?  Oczywiscie.  Nie wyciagne tego bialego kocyka z dna kufra, zeby zrobic mu ladna koroneczke wokol... Nie zblokuje dwoch chust, ktore tez po zrobieniu schowalam w skrzyni... Nie wypiore, ani nie wykrochmale obrazka, wyhaftowanego richelieu, ktory czeka na oprawienie (dobrze, ze mi sie przypomnialo)...Nie zrobie tysiaca innych rzeczy, ktore bym chciala i powinna... Zmeczona zbyt jestem i nie moge sie skoncentrowac na niczym konstruktywnym. A powinnam, bo plany na najblizsze stulecie mam baaaaardzo ambitne.  Coz, trzeba bedzie sie jakos przemoc i popracowac, a tymczasem...



  Jakis czas temu zrobilam na szydelku okolo dwudziestu malych serwetek-podkladek  i jedna wieksza serwetke do kompletu. Pokazywalam je nawet gdzies kiedys w trakcie roboty. Teraz mozecie je obejrzec w pelnej krasie...

   Komplet - filetowa serwetka z czterema  podkladkami








 I sama serwetka




   Pozostale listki zapakowalam po szesc sztuk i jeden zestaw powedrowal na wymianke, a drugi czeka na wlasciciela.

 
   Dziergalam je "na oko", korzystajac ze zdjecia, ktore na FB umiescila Monika "Monawmona" - bardzo zdolna i wszechstronnie utalentowana rekodzielniczka. Warto zajrzec na jej bloga Rekodziela Monawmony , polecam z calego serca :-)
  

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Czapelutki


      Czapeczki?  Kapelusiki?  Dla trzymiesiecznej malej damy. Zrobione na szydelku z miekkiego, bardzo milego dla skory akrylu.  Biale z kolorowymi dodatkami.



Pierwszy - z fioletowozielona wstazeczka.






Drugi - z zielona







Trzeci - z biala satynowa wstazka i seledynowymi kwiatkami



Jak widac, wszystkie sa zrobione na podstawie tego samego wzoru i roznia sie tylko dekoracja.