czwartek, 28 maja 2015

Wielka szpula...czegos

   Kupilam ja okazyjnie, na targu staroci i rzeczy uzywanych, ktory odbywa sie w moim miescie co wtorek.



   Jest to sznurek do tkania dywanow. Chyba welniany, bo plonie i "pachnie", jak palone wlosy. Poza tym, kluje i laskocze ;-)

   Myslalam o wydzierganiu dywanika, ale okazalo sie, ze sznurek jest bardzo skrecony i podczas pracy zwija sie jeszcze bardziej, co nawet widac na powyzszym zdjeciu. Robiac podkladki pod kubki, musialam go kilka razy rozkrecac. Nie wyobrazam sobie tego przy wiekszym projekcie. Mozliwe jednak, ze sie poswiece, bo efekt mi sie bardzo podoba.




 
   Planuje zrobic jeszcze kilka podkladek i wieksze maty pod talerze, i kosz na owoce, i... ?
 




   Szalenie mi sie podobaja. I kolor (sznurek spleciony jest z bezowych, brazowych, czarnych i pomaranczowych wlokien), i struktura.

   Od dzis dostepne w moim sklepie na Etsy

piątek, 26 września 2014

Chusta Frozen Leaves

 Moge sie pochwalic kolejnym skonczonym "ufokiem". To juz, uwaga!, trzeci taki twor w tym roku, po fioletowym naszyjniku i niebieskim kocyku.
 Zaczelam ja robic w grudniu zeszlego roku, a ostatnie oczko przerobilam w poprzedni weekend. I do tej pory nie zblokowalam, wiec nie jestem pewna, czy moge ja uznac za skonczona.


  Wloczka, to Alize Superkid Mohair, cieniutka, lekko puchata i bosko mieciutka. Chusta jest duza, przed blokowaniem ma ponad dwa metry szerokosci. Kolory sa w rzeczywistosci ciemniejsze, choc rownie ladne. Dopoki nie zrobie lepszych zdjec, kilka innych mozna obejrzec tutaj Zapraszam.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Niebieski kocyk z kwadratow...


...w koncu doczekal sie wykonczenia. Zrobilam prosty brzeg z muszelkami i oto jest:



  Od razu zaczelam nowy kocyk, by "wyrobic" reszte wloczki i zyskac miejsce na nowe zakupy. Najprostszy na swiecie "granny square". Wiem juz, w jaki sposob go obrobie, wiec nie powinien stac sie kolejnym "ufokiem". Mam juz tyle:




  W tym tygodniu skonczylam tez szydelkowy obrazek. Bez blokowania i usztywniania, prezentuje sie nastepujaco:



Balam sie, ze postac bedzie nierozpoznawalna, ale jest lepiej, niz sie spodziewalam. Mam nadzieje, ze obdarowanym sie spodoba.  Jezeli jeszcze kiedys bede dziergala cos takiego, na pewno zmienie troche schemat.

  Plan na nadchodzacy tydzien, to obrebienie rozowego kocyka i skonczenie swiezo zaczetego. Chcialabym tez dorobic choc kilka elementow do bawelnianej narzuty. Bedzie piekna, jesli wystarczy mi na nia nici...




Sama za siebie trzymam kciuki. Oby...